Lut 282011
 

Wtorek. Plan na dziś obejmował dojechanie w okolice Hamburga, więc już prawie na miejsce. W luźnych planach była jeszcze Lubeka, kilka  mieścinek po drodze, jakaś starówka albo i inne miejscówki warte obejrzenia. Plan zakładał, że opuścimy autostradę bo z niej nic  się nie da zobaczyć. Ruszyliśmy w deszczu by na obwodnicy Berlina wpaść w oberwanie chmury. Warkocze wodnej mgły ciągnęły się  za TIR-ami. Widoczność spadła do kilku metrów, woda zalewała przednią szybę i wycieraczki nie nadążały z jej zbieraniem. Z  głośników leciał Rammstein, piliśmy niemiecką kolę i jedliśmy niemieckie chrupki. Czuliśmy się jak czołgiści w czterdziestym  piątym, gdy zalewała ich niemiecka ulewa. Całe szczęście, że deszcz szybko minął albo szybko wyjechaliśmy z jego zasięgu –  tego nie wiemy do końca. W końcu pędziliśmy zaledwie 100 km/h bo w deszczu szybciej się nie dało. Poza zasięgiem opadów było już  ładnie i nawet słoneczko wyszło zza chmur. Zjechaliśmy też z autobahnu i wjechaliśmy na drożyny i bezdroża Niemiec.
Continue reading »

Lut 122011
 

To już minął rok od kiedy działa ta stronka. Przez ten czas sporo się działo – o czym mieliście okazje poczytać. Mogę was zapewnić, że nie marnowaliśmy ze Zbysiem czasu i staraliśmy się zobaczyć ile się dało. Mam nadzieję, że również bawiliście się świetnie. Przed nami nowy rok i nowe wyzwania. Wiadomo, że nie będzie tak samo, bo byłoby nudno. A skoro czytacie tą stronkę to sami wiecie, że nuda jest dla nas czymś najgorszym. I możemy obiecać że będzie równie ciekawie, tajemniczo, dziwnie i śmiesznie. Rozpiskę koncertowo-festiwalową już macie z boku. Stronka już działa po tygodniowym pobycie w poczekalni i przepoczwarzała się by nowy rok zacząć od nowa :) Z zaległości, które jeszcze są przed nami to relacja wakeńsko-brutalowa z ubiegłorocznych Trzech Koron i mam nadzieję, że szybko uzupełnimy zaległości bo nowe materiały już pukają do drzwi. Zapraszam wszystkich serdecznie.Za to że byliście i czytaliście.

Hail! m/
Continue reading »