Lip 232013
 

by Zbych

Minęło kilka kolejnych tygodni gdy w sieci niespodziewanie namierzyłem informację o wydaniu książki ze świata Żywych Trupów. Los również chciał, że dany egzemplarz pożyczyłem w tym czasie od mojego ucznia (jestem lektorem językowym po godzinach). W międzyczasie kupiłem również pierwszy tom polskiego II wydania Żywych Trupów w sklepie z komiksami. Odpadłem. Komiks wyzwolił we mnie niezdrową żądzę następnych numerów. Dwa dni później dokupiłem dodatkowe dwa numery (tom 2 i 3). Historia widziana w serialu szybko zaczęła się układać w logiczną całość. Wciąga czytelnika do tego stopnia, że kończąc tom automatycznie szuka się rozbieganym wzrokiem następnego. Obecnie mam już na stanie pięć numerów i szukam tylko pretekstu aby pojawić się w okolicy sklepu komiksowego bo kolejne dwa numery. A jest ich obecnie na rynku przeszło 17 !!! To trochę bolesna informacja dla mojego portfela ale rozbijając zakupy na 2 tomy miesięcznie, powinienem dać radę. Continue reading »

Lip 162013
 

(by Zbych)

      Wszystko zaczęło się od mojego kumpla, który pewnego dnia polecił mi zapoznanie się z serią komiksów Walking Dead. Jest on zagorzałym fanem zombiaków wszelkiej maści i nasze gusta pod kątem gier, komiksów czy książek są dość zbliżone. Dlatego też często wymieniamy się informacjami na temat wartych uwagi pozycji. Mijały tygodnie, ale ja jakoś nie mogłem się zebrać w sobie żeby zabrać się za poleconą serię (może dlatego, że miałem ją w całości w pdf-ach na kompie). Los chciał, że całkiem przypadkiem w TV natrafiłem na kilka odcinków drugiego sezonu Żywych Trupów. W tym samym czasie z PS Network ściągnąłem demo gry komputerowej The Walking Dead  i wtedy się zaczęło.

      Ale po kolei. Zacznijmy od małego rysu historycznego. Seria stworzona przez Roberta Kirkmana zaczęła ukazywać się 10 lat temu, począwszy od października 2003. W Polsce, za pośrednictwem wydawnictwa Taurus Media zaczęto wydawać zbiorcze tomy po sześć zeszytów w odcinku już 2 lata później (październik 2005). Jak to często bywa, Kirkman miał początkowo problemy z wystartowaniem serii. Kolejna historia o zombiakach nie znajdowała za specjalnie zainteresowania wśród wydawców. De facto dzięki Image Comics mamy teraz do czynienia z dość mocną rozwijającą się marką na kilku frontach, której zainfekowani zombie-fani są na wiecznym głodzie nowych materiałów i opowieści o chodzących trupach. Na czym polega ten fenomen? Zapraszam do lektury. Continue reading »

Gru 252010
 

Święta za oknem, karp w żołądku a w telewizji „Kevin sam w domu” – to już znak, że zaczęły się święta. Szkoda tylko, że zaraz muszą się skończyć, ale zgodnie ze starą maksymą że nic nie trwa wiecznie, tak i święta odejdą w mrozie, lodzie i szarudze. Święta to czas życzeń zatem nie mogło ich zabraknąć i na naszym blogu. Oczywiście metalowych. twardych i czarnych, ale zawsze życzeń, bo nawet metalowcy miewają chwile słabości. Dlatego dla wszystkich naszych znajomych i ich rodzin składamy (bo i Zbysiu się dołącza do życzeń) życzenia zdrowych, spokojnych i przyjemnych świąt. A ponieważ na świętach się świat nie kończy to również niech to wszystko przejdzie na następny rok, który już za tydzień zapuka do drzwi. Niech będzie głośno, będzie gwarno i będzie się działo! Oby wszyscy zobaczyli zespoły, o których marzą, niech poczują brązową nutę i przeżyją wiele niesamowitych dni na rozlicznych festiwalach i koncertach.

Dla wszystkich zatem obowiązkowa kartka świąteczna bo przecież na czymś życzenia muszą być napisane.

Trzymajcie się ciepło i do następnego przeczytania.

Wesołych Świąt!

Wrz 162010
 

Szukaliśmy miejsca do zaparkowania auta a Jaromerze podczas Brutal Assault, gdy dostałem esemeska z wiadomością, że Nergal ma białaczkę. Siedzieliśmy wtedy w samochodzie i nie mogliśmy się odezwać. Miałem w tym dniu koszulkę Behemotha na klacie i jakoś tak dziwnie się poczułem. Jeszcze niedawno widzieliśmy chłopaków na Masters of Rock i już zupełnie blisko na Castle Party. Ich koncerty są niezwykle energetyczne i nie było widać by coś się działo. Jednak choroba nie wybiera. Szczególnie taka.

Podobno poczuł się źle po koncercie w Bolkowie i po badaniach postawiono diagnozę. Wesoła nie jest, a nawet całkiem poważna – białaczka. Obecnie już chyba Adam zaczął już chemioterapię i nadal czeka na dawcę szpiku. Tylko przeszczep ostatecznie pozwoli na wygraną z chorobą. Oczywiście dzielnie wspiera go w tym Wiadomo Kto, której imienia  tu nie wymienię. Chwała jej za to i jeśli wszystko się uda to zyska w oczach czarnej braci spory kredyt szacunku. Podczas koncertu w Opolu dobitnie pokazała dla kogo tu jest i czyniła wszystko byleby pozyskać nowych dawców i by właśnie ten jeden okazał się właściwy (w Polsce jest zarejestrowanych 100 tysi taki ludzi – w Niemczech 4 miliony więc o czym tu mówić).

Dlaczego teraz, po dwóch miesiącach, umieszczam takie info? Nie jestem na bieżąco a blog to nie dziennik. O samej sprawie pisało już tylu mądrzejszych i większych, że nie warto powielać czegokolwiek. Chciałem jednak o innej rzeczy związanej oczywiście z życiem i śmiercią – bo to jest właśnie taka sprawa. Ze śmiercią, lub raczej z wielkimi smutkami, które nas w tym roku spotykają, dzieje się coś niedobrego. Rok 2010 jest fatalny dla metalu bo odchodzą z tego padołu ludzie, którzy coś znaczyli i zostawili swoje piętno na tym stylu muzyki. Z każdym rokiem trzeba się szykować, że stara wiara będzie się wykruszać, ale gdy to następuje, to zawsze jest zaskoczenie i szok. Przecież tacy ludzie są niemal bogami i są nieśmiertelni. Życie okrutnie sprowadza do parteru każdego, kto tak myśli. I nie oszczędza nikogo. Continue reading »

Wrz 062010
 

Długo nie pisaliśmy w tym miejscu bo prawie dwa miesiące. Jednak ten czas nie był zmarnowany na plażę, wylegiwanie się przy grillu czy picie piwa w zielonej altanie. Zgodnie z obietnicami oraz tym, co widzicie jeszcze w stopce koncertów i festiwali, byliśmy tam, gdzie chcieliśmy być. Zatem Masters of Rock, Wacken i Brutal zostały odwiedzone. Była tam z nami nasza kamera, aparat oraz oczy i uszy, które chłonęły wszystko co trzeba. Relacje z tych wydarzeń będą jak najbardziej przedstawione i sami ocenicie czy było warto. Może sami się skusicie na coś takiego w przyszłości. Jak na to teraz patrzę z perspektywy kilku tygodni to naprawdę było warto. Nie chodzi tu nawet o podobanie się ale o zwykłe zobaczenie, poczucie atmosfery i przeżycie tego wszystkiego. Doznania są niezapomniane – to mogę Wam zagwarantować.

Continue reading »

Kwi 252010
 

Rammstein pokazał nowy teledysk z LIFAD. Jest to „Haifisch”, który to podczas ostatniej trasy w Polsce służył jako tło do pływającego pontonu. Teledysk ten nie jest aż tak kontrowersyjny jak „Pussy” ale… No właśnie, jest ale. Sami popatrzcie. Tym razem wypada zapoznać się z kilkoma poprzednimi klipami R+ by wiedzieć, co się dzieje na tym teledysku (szczególnej uwadze polecam „Sonnie”, „Ohne dich”, „Amerika” oraz „Keine Lust”)


Haifisch

Rammstein | Teledyski w MySpace

Continue reading »

Lut 072010
 

Hail!

Udało się! Jest miejsce na to, by pisać o muzyce, koncertach, przeżyciach i innych ciekawych i fajnych przygodach, które mogą nas spotkać. Nie udałoby się to bez Soliego, który przygotował wszystko, by można było czytać te słowa. Szacunek wielki dla Ciebie się należy. A dlaczego piszę „nas” a nie „mnie”? Bo skoro trafiłeś czytelniku na ten blog, to znaczy, że nie jesteś do końca anonimowym użytkownikiem. Jest nawet ogromna szansa na to, że znam Cię osobiście i pewnie na niejednym koncercie bywaliśmy. Ostatecznie, bo to nie jest prywatny blog tylko ogólnodostępne miejsce dla wszystkich, lubisz muzykę o której tu można poczytać. Już za samo to należy się respekt i ściśnięcie graby.
Continue reading »