Lip 022011
 

Przewrotny tytuł bo i tekst będzie bardzo przewrotny. Pod koniec lutego Finowie przyjechali do Krakowa by dać koncert, który ominął to miasto na jesieni tego roku. Pisaliśmy o nim na blogu, jak i o innych koncertach Apoki w ostatnich miesiącach. Chłopaków już się tak naoglądaliśmy i nasłuchaliśmy, że czasami to aż za dużo. Dlatego na wyjazd do Kraka nie było za dużo chętnych i pojechałem ostatecznie sam licząc na towarzystwo znajomych z Krakowa. Jednak nie o Apoce chciałbym tutaj napisać, bo napisaliśmy ze Zbysiem już wszystko, co można o nich napisać. Koncert był zajebiaszczy – jak inne wcześniej. To, czym chciałbym się podzielić to nowe doznania muzyczne, które przypadły mi w udziale dość przypadkowo. Chodzi o festiwal szant, który odbywał się w tym samym czasie, co gra Finów. Trwał on trzy dni, więc można było się spokojnie wybrać i zobaczyć, co to jest i z czym się je. I to właśnie o szantach, czyli pieśniach pracy chciałbym napisać.
Continue reading »

Sty 102011
 

Apocalyptica to nietuzinkowy zespół. Byliśmy na nim już tyle razy, że nie możemy się doliczyć. Za każdym razem dają niezłe show i udowadniają, że od czasów, gdy grali tylko na cztery wiolonczele, zrobili duży krok naprzód. Tym razem przyjechali do Warszawy by promować swoje najnowsze wydawnictwo – „7 symfonię”. W niej kontynuują to, co zaczęli już od albumu „Apocalytica”. Pojawiają się normalne piosenki z wokalistami zaproszonymi na gościnne występy. Są nadal covery, ale ich udział jest już naprawdę minimalny. W dodatku zmienia się ich jakość. Teraz nie wystarczy zagrać na wiolonczelach „Enter Sandman” by być kimś. Dlatego covery w ich wykonaniu przechodzą metamorfozę i jest to zrobione po mistrzowsku. (Marcin: Jak dla mnie najlepszymi kawałkami tak przedstawionymi jest „Seeman” z Niną Hagen (cover Rammstein) oraz „Helden” wyśpiewany przez Tilla Lindemanna z Rammstein (cover „Hero” Davida Bowe)). Apocalyptica nawiązuje kontakty i kolejne swoje płyty okrasza zaproszonymi gwiazdami. Na „7 symfonii” jest też ktoś wyjatkowy – Dave Lombardo ze Slayera w kawałku „2010” i wokalista świeżo odkrytej francuskiej kapeli Gojira z mocarnym głosem – Joe Duplantier. Na koncercie nie ma mowy o takich zestawach, choć nie jest gorzej pod tym względem. Zatem czas przejść do szalonych Finów i ich płonących wiolonczel.
Continue reading »