Lip 022011
 

Przewrotny tytuł bo i tekst będzie bardzo przewrotny. Pod koniec lutego Finowie przyjechali do Krakowa by dać koncert, który ominął to miasto na jesieni tego roku. Pisaliśmy o nim na blogu, jak i o innych koncertach Apoki w ostatnich miesiącach. Chłopaków już się tak naoglądaliśmy i nasłuchaliśmy, że czasami to aż za dużo. Dlatego na wyjazd do Kraka nie było za dużo chętnych i pojechałem ostatecznie sam licząc na towarzystwo znajomych z Krakowa. Jednak nie o Apoce chciałbym tutaj napisać, bo napisaliśmy ze Zbysiem już wszystko, co można o nich napisać. Koncert był zajebiaszczy – jak inne wcześniej. To, czym chciałbym się podzielić to nowe doznania muzyczne, które przypadły mi w udziale dość przypadkowo. Chodzi o festiwal szant, który odbywał się w tym samym czasie, co gra Finów. Trwał on trzy dni, więc można było się spokojnie wybrać i zobaczyć, co to jest i z czym się je. I to właśnie o szantach, czyli pieśniach pracy chciałbym napisać.
Continue reading »