Paź 042010
 

Rok 2010 jest wyjątkowy pod każdym względem. Za nami dopiero 9 miechów a zadziało się już tyle, że na zobaczenie i usłyszenie wszystkiego co dzieje się w świecie muzyki po prostu nie starcza czasu. W tym roku, jak już pewnie czytaliście, odeszło również kilku ważnych dla Metalu osobistości – w tym najważniejszego – James’a Dio. Dla nas, osobiście, to również rok zdecydowanie wyjątkowy. Wreszcie udało się to, co planowaliśmy już dawno temu – obecność na trzech najważniejszych festiwalach metalowych Starego Kontynentu. Tak, tak, w Europie. Po zeszłorocznym pobycie na Brutal Assault Festiwal 2009, apetyty nam się zaostrzyły i konsekwencją było zrobienie kroku dalej. Co to był za krok? Do Korony Europy brakowało nam jeszcze dwóch festiwalowych Diamentów na których warto być i … UDAŁO NAM SIĘ. Do tegorocznej edycji Brutal Assault dorzuciliśmy jeszcze słynny Masters of Rock w Czechach oraz legendarny niemiecki Wacken. W efekcie był to długi festiwalowy miesiąc, ale wart każdego dnia spędzonego w trasie, na koncertach i w korkach, nie wspominając o niedospanych nocach. Wydarzenia tego kalibru nie sposób jest zawrzeć w zwięzłej relacji, bo będzie ona albo zbyt sucha (czyli typowa gazetowa relacja bez emocji) albo zupełnie niezrozumiała, bo zaplątana w gąszcz skojarzeń i zdarzeń, będących kompletnie niezrozumiałych dla osoby postronnej. Ciężko jest przez to napisać coś prosto. Łatwo powiedzieć, ale trudniej zrobić. Mam nadzieję, że nasza wspólna relacja da Wam ogólne pojęcie o tym, co się działo i czego doświadczyliśmy. Pamiętajcie jednak, że to tylko jedynie opis. Do niego dorzucamy jeszcze sporo napstrykanych własnoręcznie zdjęć oraz polecamy film, w którym spróbujemy dać choć namiastkę atmosfery tamtych chwil. Film jest dopiero w trakcie pre-study (z racji że materiału jest na ponad dziesięć godzin i trzeba to obrobić) ale spodziewajcie się kolejnych trailerów i zajawek, które z całą pewnością zagoszczą tutaj ku Waszej (lub nie) i Naszej (na 100%) uciesze. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak zacząć od tego, co zwykle podpowiada pani polonistka swojemu uczniowi, gdy ten rozkłada ręce i pyta się błagalnym wzrokiem: „Od czego tu zacząć”? Jedziemy od początku… a wszystko zaczyna się od…

Ha! To będzie powieść w odcinkach by nie zalać was masą treści przez którą będzie ciężko przebrnąć. Dlatego już za parę dni pierwsza część naszych wakacyjnych wspomnień festiwalowych w ramach „Trzech Koron” – dotycząca Masters of Rock. Mam nadzieję, że będzie się Wam podobać bo, mogę Was zapewnić, dla nas było to coś niesamowitego. Poniżej macie też trailer dotyczący „Trzech Koron” jako zapowiedź tego, co będzie można zobaczyć na filmie. Wszystko będzie opowiedziane, opisane i pokazane. Może ktoś skusi się na przyszły rok na któryś z wyjazdów. Może. A teraz już nie nudzę i zapraszam do obejrzenia filmu.

Uploaded with ImageShack.us