Lip 082010
 


16 czerwca, lotnisko Bemowo, 11.30 GTM

Tłum gęstniał z każdą chwilą. Stałem na skrzyżowaniu ulic i patrzyłem na przechodzących ludzi. Wszyscy odziani obowiązkowo na czarno lub przynajmniej w czarne koszulki. Dominowały nadruki nazw Wielkiej Czwórki czyli Metallicy, Slayera, Megadeathu czy Anthraxa. Przeciwsłoneczne okulary błyskały w słoneczku, włosy rozwiewały się na dość silnym wiaterku a nos drażnił zapach z ustawionych nieopodal TOYTOYów. Przysiadłem na trawie czekając na znajomych. To już dziś miało stać się coś, czego nie udało się zorganizować od ponad 20 lat. Wielka Czwórka miała zagrać razem i to u nas, w Warszawie. Pewnie Amerykanów krew zalewała, ale niech nie narzekają. Mają ich na co dzień więc mogą ich posłuchać do woli. W Polsce, gdzie koncerty powoli stają się rutyną, wielki świat dopiero wkracza i dobrze, że takie koncerty jak Sonisphere trafiają nad Wisłę. Wielki świat też wyczuł wyjątkowość tej chwili i zjeżdżał do Warszawki tłumnie. W autobusie jechałem z Ukraińcami i Włochami. Obok mnie Chilijczycy robili sobie zdjęcia na tle Careefoura. Nieopodal Continue reading »